| 21.04.2008, 08:58 | |
| | |
| Piłkarze tacy jak Zinédine Zidane, Enzo Francescoli, Robert Pirès, Éric Cantona, Bixente Lizarazu, czy Raúl zagrają dzisiaj (20. kwiecień 2008r.) w charytatywnym spotkaniu zorganizowanym przez Fundację 442, założoną przez piłkarza Getafe CF, Fabio Celestiniego, i mającą na celu niesienie pomocy dzieciom poprzez futbol. Spotkanie odbędzie się jutro o godzinie 20:00 na stadionie w Genewie, na jednej z aren nadchodzących Mistrzostw Europy. Na murawie zmierzą się jedenastki "442 Team" prowadzonej przez szkoleniowca Królewskich, Bernda Schustera, i "All Stars" Olympique'u Marsylia pod wodzą Michela Hidalgo, byłego trenera reprezentacji Francji. Zobaczymy więc jednych z najlepszych piłkarzy wszech czasów, jak Zinédine'a Zidane'a i jego idola, Enzo Francescoliego, ale także Michaela Laudrupa, Karembeu, Jordiego Cruyffa, Abbondanzieriego, Cisségo, Papina, Amorosa, Boliego, Ustariego, Chapuisata, Andersona, Christanvala, Zendena, Ravanellego i oczywiście Fabio Celestiniego, który w Marsylii spędził dwa sezony. - Głównym celem jest integrowanie się społeczne za pomocą piłki nożnej, ponieważ futbol to coś więcej niż piłka i strzelanie bramek. To fundacja do pomocy dzieciom, można uczyć poprzez piłkę - powiedział dwa tygodnie temu Celestini, podczas prezentacji swojej fundacji. Piłkarz Getafe ujawnił, że obecność Francescoliego to "prezent dla Zizou za jego chęć pomocy i jak najszybszego zagrania tego meczu". "To nie będzie jedynie mecz, to będzie fiesta dla dzieciaków ku integracji", dodał Fabio, który ujawnił, że będzie chciał założyć kompleks boisk dla klubu, w którym dorastał (Rennes), ale ma również w planach pomoc w Brazylii i na Kubie. Źródło: realmadrid.pl / as.com | |
| Dodał: Bartek | komentarze [0] |
| 13.12.2007, 23:47 | |
| | |
| Zinédine Zidane bierze udział w kampanii Adidasa "Impossible is nothing", w Madrycie spotkał się z Raulem Gonzalezem i Leo Messim. Genialny Francuz wypowiedział się na temat ewentualnego powrotu do Realu Madryt jako trener młodzieży: "Nie chcę niczego obiecywać, ale być może taka będzie rzeczywistość. W przyszłości nic nie jest niemożliwe". Były piłkarz powiedział natomiast, iż nie żałuje, że zrezygnował już z gry w piłkę, mimo zdobytego ostatnio przez Królewskich mistrzostwa ligowego. "Nie żałuję, że opuściłem Real Madryt, ponieważ wcześniej przez parę lat nam nie udało się wygrać. Jestem zadowolony z Realu Madryt i z podjęcia decyzji o zrezygnowaniu z futbolu w tamtym czasie", dodał Zizou. Źródło: realmadrid.pl | |
| Dodał: Bartek | komentarze [0] |
| 20.11.2007, 22:07 | |
| | |
| We wczorajszym spotkaniu przeciwko biedzie magia w wykonaniu Zizou powróciła na boisko. Szczerze mówiąc, można się było tego spodziewać, ponieważ każdy z nas czuje, że francuski geniusz mógłby z łatwością pograć jeszcze kilka lat na najwyższym poziomie. Zidane udowodnił wczoraj wszystkim, że nawet bez regularnych treningów, wciąż mógłby znaleźć sobie miejsce w każdej drużynie na świecie. Z pewnością nie jest to stwierdzeniem na wyrost - to rzeczywistość. Zizou stać na powrót do profesjonalnej piłki i niekoniecznie musiałby to być wyjazd do odległych Stanów Zjednoczonych. Zinédine mógłby grać dalej tutaj, w Europie. - Od dwóch tygodni nie wykonywałem żadnych ćwiczeń. Nawet nie biegałem. Zobaczymy, jak to wyjdzie w praktyce - wyznał pokornie Francuz na godzinę przed rozpoczęciem wczorajszego spotkania. Po chwili przeprosił hiszpańskich dziennikarzy i po francusku odpowiadał na pytania przedstawiciela L'Equipe. Następnie, po zakończeniu konferencji prasowej, wybiegł na murawę i przypomniał wszystkim stare, dobre czasy. Zizou znów zadziwiał swoimi dryblingami, dokładnymi podaniami i celnymi strzałami. Ale najbardziej rzucało się w oczy to, z czego słynął przez całą swoją karierę - elegancja w grze. Pelé po zakończeniu swojej profesjonalnej kariery przeszedł do amerykańskiego klubu New York Cosmos. Johan Cruyff również obrał Stany Zjednoczone jako swój kolejny przystanek. Diego Maradona pofarbował sobie włosy na żółto-niebieskie barwy, aby okazać swoje zjednoczenie z kibicami Boca Juniors. Zinédine Zidane postąpił inaczej i wybrał nieco bardziej elegancką drogę. Po rozegraniu wczorajszego spotkania przeciwko biedzie, które odbyło się w Máladze, przed Francuzem jeszcze jeden, niestety już ostatni, mecz. Zizou zawsze marzył, aby swój ostatni występ zanotować w rodzinnej Marsylii... I prawdopodobnie tak się właśnie stanie. Nawiązując do samego wczorajszego pojedynku. Zidane spędził na boisku niecałe 60 minut i strzelił jedną bramkę. Po zejściu z murawy jego drużyna wygrywała dwoma golami, jednak po stracie francuskiego geniusza zespół nie potrafił się zupełnie odnaleźć i prawie przegrał. Mecz ostatecznie zakończył się remisem. Podczas zmiany Zizou był oklaskiwany przez 33.000 kibiców, którzy zgromadzili się na trybunach stadionu. Podsumowując, przychód całego przedsięwzięcia wyniósł 500.000 euro. Pieniądze zostaną przeznaczone na walkę z biedą w takich krajach, jak Brazylia, Wietnam, Sri Lanka, Kolumbia, Kuba, Etiopia, Boliwia czy Uganda. Źródło: realmadrid.pl Pięciominutowy skrót tego meczu z udziałem Zidane'a: K L I K ! | |
| Dodał: Bartek | komentarze [0] |
| 10.08.2007, 21:17 | |
| | |
| Francuz Zinedine Zidane i Anglik David Beckham - ci piłkarze być może wyjdą na boisko 27 listopada tego roku, ale w przeciwnych drużynach. Obaj jeszcze niedawno grali w Realu Madryt. Zidane'a na to jedno spotkanie zamierza zaangażować australijski klub Sydney FC, który 27 listopada ma zmierzyć się u siebie w towarzyskim meczu z amerykańską drużyną Los Angeles Galaxy, w której występuje David Beckham. Australijska prasa donosi, że Sydney FC prowadzi zaawansowane rozmowy z Zidanem. Szczegóły finansowe ewentualnej umowy nie są znane. Obecnie Francuz jest ambasadorem dobrej woli oenzetowskiego programu rozwoju - United Nations Development Programme (UNDP). źródło: onet.pl | |
| Dodał: Bartek | komentarze [1] |
| 07.08.2007, 19:58 | |
| | |
| Ceniona brytyjska gazeta "Times" pokusiła się o sporządzenie listy pięćdziesięciu najgorszych zachowań w historii sportu. Na tej osobliwej liście znalazły się niechlubne wydarzenia, ordynarne wymiany zdań i tym podobne ekscesy najbardziej znanych sportowców świata. Na miejscu pierwszym, co specjalnie nie dziwi, znalazł się Zinedine Zidane. Powodem jest oczywiście sławetne zachowanie w finałowym meczu niemieckich mistrzostw świata sprzed roku, gdy Francuz uderzeniem z byka, dyni czy też bańki (nazewnictwo dowolne) potraktował włoskiego obrońcę, Marko Materazziego. A tak naprawdę wciąż nie wiemy, co Materazzi powiedział Zidanowi, czy bylo to coś związane z jego matką, siostrą a może terroryzmem. W każdym bądź razie riposta była szybka, celna i mocna. Drugie miejsce zajęli gracze dwaj gracze krykieta z Australii i Zimbabwe i następująca wymiana uprzejmości między nimi - "Dlaczego jesteś takim grubasem?" - "Ponieważ za każdym razem, gdy robię dobrze Twojej żonie, ona częstuje mnie ciastkami". Trzecie miejsce należy do Roya Keana, piłkarza, którego w tej klasyfikacji zabraknąć nie mogło. Były zawodnik Manchesteru United tak zwrócił się do swojego trenera, Micka McCarthy, podczas Mistrzostw Świata w piłce nożnej w 2002 roku - " Byłeś gównianym graczem, teraz jesteś gównianym coachem. Jedynym powodem, dla którego mam z tobą cokolwiek do czynienia, jest fakt, że jakimś cudem trenujesz reprezentację narodową mojego kraju a nie jesteś nawet Irlandczykiem, jesteś p*** Anglikiem. Wypchaj się jajem". To łagodniejsza wersja tłumaczenia słów Roya Keana, który został odesłany do domu. źródło: timesonline / realmadrid.pl | |
| Dodał: Bartek | komentarze [1] |