|
Gdy
otworzymy Przewodnik po Galicji Mieczysława Orłowicza, znajdziemy
zamieszczone obok siebie opisy Nowego Targu, Lwowa, Zakopanego,
Gródka Jagiellońskiego, Przemyśla czy Buczacza.
Ze wszystkimi wymienionymi miejscowościami związana jest biografia
twórcza Juliusza Wojciecha Bełtowskiego. W wyniku ustaleń, dokonanych
po II wojnie światowej, część z tych miast znalazła
się poza granicami Polski. Większość prac artysty, które znalazły
się w granicach ZSRR - a obecnie Ukrainy - uległa bezpowrotnej
zagładzie. |
Te nieliczne,
ocalałe, są doskonałym świadectwem ponadczasowego triumfu kultury
nad bezmyślną siłą niszczenia. Poznając biografię artysty, zarówno
młode pokolenie mieszkańców Podhala, jak też Lwowa, będzie mogło
uświadomić sobie silne więzi łączące Podhale, Lwów i inne miejscowości
kresowe, stanowiące niegdyś jeden organizm administracyjny,
kulturowy i gospodarczy.
Wojciech Juliusz Bełtowski urodził się w stolicy Podhala
- Nowym Targu w 1852 r. Był rzeźbiarzem, malarzem, drzeworytnikiem
i medalierem. W młodości dużo podróżował po Europie, doskonaląc swój
warsztat twórczy.
Po powrocie do kraju złożył egzamin w cesarsko-królewskim Muzeum
Sztuki i Przemysłu w Wiedniu. Od 1885 r. osiadł we Lwowie, gdzie
wykładał w Szkole Przemysłu Artystycznego, a potem w Państwowej Szkole
Przemysłowej. Większość jego prac powstała w Grodzie Lwa i pomimo
nieodwracalnej zagłady polskiej kultury materialnej na tamtych
terenach, jeszcze dzisiaj możemy podziwiać ocalałe dzieła rzeźbiarskie
tego zapomnianego twórcy. Na Cmentarzu Łyczakowskim, przy alei
prowadzącej od bramy głównej w kierunku Cmentarza Orląt, stoją dwa
pomniki nagrobne arcybiskupów metropolitów obrządku ormiańskiego:
Samuela Cyryla Stefanowicza oraz Izaaka Mikołaja Issakowicza.
Ze względu na walory artystyczne, zwiedzający łyczakowską nekropolię
zazwyczaj na dłużej zatrzymują się przed pomnikiem arcybiskupa
Stefanowicza. Stanisław Nicieja, autor niezastąpionego opracowania
"Cmentarz Łyczakowski", pisze: Jest to okazały sarkofag,
utrzymany w stylu neogotyckim
z naturalnych rozmiarów leżącą postacią metropolity w stroju
pontyfikalnym. Nad rzeźbą arcybiskupa wzniesiono baldachim wykonany
po mistrzowsku z kamienia polańskiego i zwieńczony czternastoma strzelistymi
pinaklami, zakończonymi kwiatonami o bujnych kształtach.
Oprócz rzeźb nekropolicznych, Bełtowski był także autorem popiersia
biskupa Issakowicza w katedrze ormiańskiej we Lwowie oraz popiersia
J. Zacharjewicza, znajdującego się do dziś w westybulu Politechniki
Lwowskiej. Ważnym aspektem działalności Bełtowskiego były projekty
wyposażenia wnętrz kościelnych, m.in. projekt ołtarza do kościoła
Karmelitów we Lwowie. Natomiast w lwowskim kościele Bernardynów artysta
kierował przebudową stalli. Wykonał także berło dla lwowskiego
fakultetu medycznego oraz berło srebrne dla kościoła w Buczaczu.
Był również wykonawcą modelu Polihymnii na fasadę Teatru Miejskiego
we Lwowie.
Do
ważniejszych prac Juliusza Bełtowskiego, wykonanych poza Lwowem,
należą: pomnik F. Hompescha w Rudniku nad Sanem, figura
Madonny do kościoła w Sarnkach Dolnych, płaskorzeźby Chrystusa
i Matki Boskiej oraz dwanaście płaskorzeźb, przedstawiających
apostołów, do Katedry
w Przemyślu. Malował także obrazy o treści religijnej. Był ponadto
autorem kamiennego pomnika Władysława Jagiełły, odsłoniętego w
miejscu zgonu pierwszego króla z dynastii Jagiellonów, w Gródku
Jagiellońskim koło Lwowa. Pomnik ten został uszkodzony przez nacjonalistów
ukraińskich w pierwszych dniach wojny, później zaginął w zamęcie
wydarzeń II wojny światowej. Ciekawym epizodem w biografii twórczej
artysty była współpraca przy wykonaniu tronu dla papieża Piusa
IX.
Bełtowski pozostawił ślady swojej twórczości także na Podhalu.
Kilka z jego prac było inspirowanych tematyką tatrzańską. |
|
 |
Na łagodnych
stokach południowo-zachodniej części Pogórza Gubałowskiego przycupnął
przysiółek Płazówka. Można tam dojść od znajdującego się tuż
przed wsią Witów przysiółka Kojsówka, przechodząc przez most nad rzeką
Czarny Dunajec, a później odbywając 20-minutowy spacer, którego trasę
znaczą przepiękne stacje Męki Pańskiej, malowane na szkle. Po
dojściu na miejsce, ujrzymy w malowniczej scenerii tatrzańskiego krajobrazu
niewielką, drewnianą kaplicę. Aż trudno uwierzyć, że ten obiekt
sakralny, stojący na uboczu i mało znany ogółowi odwiedzających
Podhale, ma tak silne związki ze Lwowem.
| Gdy pod
koniec XIX w. zaczęło na Płazówkę przybywać coraz więcej letników,
między innymi księży ze Lwowa, zrodził się pomysł wybudowania
kaplicy. Grunt pod kaplicę ofiarowali: gazda kościeliski Jakub
Płaza i jego zięć Jędrzej Zaborski. Oni również przekazali
większą część materiałów budowlanych i zapewnili ich zwózkę na
miejsce budowy. Plan kaplicy i obraz św. Anny, patronki
tego miejsca, wykonał Juliusz Bełtowski. Kaplicę budował Józef
Nędza, cieśla z Kościelisk, ze swoim pomocnikiem Józefem
Staszlem. Dwa dzwonki wieżowe są darem odlewni dzwonów A.
Dunajewskiego w Podhajcach. Sprzęty i przybory kościelne składają
się z darów wielu osób, między innymi prac nauczycielek
i uczennic Szkoły Benedyktynek we Lwowie. Poświęcenie budowli
odbyło się 26 lipca 1892 r., w dzień patronki kaplicy. |
|
 |
 |
|
W Dolinie
Kościeliskiej, noszącej dumne miano "Królowej Dolin Tatrzańskich",
również możemy odnaleźć ślady dłuta Bełtowskiego. W 1896 r. w
Pisanej Skale, nad wypływem z Jaskini Pisanej, rzeźbiarz wykuł
popiersie legendarnego Śpiącego Rycerza. Według jednej z góralskich
legend, w jaskini miał znaleźć schronienie hufiec pancerny króla
Bolesława, czekający w stanie snu na znak do powstania.
Wojciech Juliusz Bełtowski zmarł w 1926 r. we Lwowie i spoczywa
na Cmentarzu Łyczakowskim w rodzinnym grobowcu. Warto o tym pamiętać,
gdy będziemy podziwiać rzeźbę Śpiącego Rycerza w dolinie Kościeliskiej,
czy też wejdziemy do malowniczego kościółka na Płazówce. Tych
natomiast, którzy odwiedzą Lwów i udadzą się na Cmentarz Łyczakowski,
zachęcam, by odszukali ocalałe prace artysty. A jeżeli, wędrując
alejkami Łyczakowskiego Cmentarza, natraficie na grobowiec rodziny
Bełtowskich, zapalcie znicz i zmówcie: wieczny odpoczynek. |
Wojciech Wilczek
Pisząc niniejszy tekst,
korzystałem z informacji zawartych w Słowniku Artystów Plastyków oraz
w Pismach Podhalańskich Juliusza Zborowskiego.
|