Przegląd Rudnicki 2/2002

..

 

               Ludzie docenili pracę i zaufali
-
      
         rozmowa z Waldemarem Grochowskim
         burmistrzem Gminy i Miasta Rudnik nad Sanem.






  
 
  Podczas ostatnich wyborów samorządowych został Pan radnym, uzyskując największą ilość głosów. Nikt nie próbował nawet rywalizować z Panem, jako kandydatem na stanowisko burmistrza.
Czym tłumaczy Pan takie zaufanie wyborców i radnych ?

  Na przełomie 1989 i 1990 roku pracowałem w Urzędzie Gminy i Miasta. Byłem naczelnikiem. Wielu mieszkańców naszej gminy pamięta mnie z tamtych czasów. Pewnie z perspektywy lat dobrze ocenili moją pracę i zaufali mi. Sądzę także, że wiele osób znało mnie z pracy w Zespole Szkół Zawodowych i zagłosowało na mnie, gdy o to poprosiłem w czasie wyborów.

   Jakie najważniejsze zadania stały wówczas przed rudnickim samorządem ?

  Zadania stojące przed rudnickim samorządem zostały spisane w Programie Rady Miejskiej w kadencji 1998-2002.
Program ten zakładał: usprawnienie pracy urzędu gminy i zarządzania finansami, opracowanie Studium
Uwarunkowań, Kierunków Rozwoju i Zagospodarowania Przestrzennego Gminy wraz z opracowaniem Strategii Rozwoju, kontynuowanie budowy kanalizacji sanitarnej, budowa wodociągu w Przędzelu i Przędzelu Kolonii, modernizację stacji uzdatniania wody w Rudniku nad Sanem, rozbudowę bazy sportowej gminy, w tym
budowę sali gimnastycznej przy Publicznej Szkole Podstawowej nr 2, budowę sali sportowej w Kopkach, modernizację dachu nad halą sportową i hotelem MOSiR, podniesienie stanu czystości i estetyki ulic,
organizowanie cyklicznych obchodów Dni Rudnika i promocję wikliniarstwa, nawiązanie współpracy z miastem partnerskim, utworzenie sieci szkół podstawowych i gimnazjum, wspieranie działalności artystycznej i kulturalnej, zmiana warunków pracy Biblioteki Publicznej, udzielanie wsparcia Towarzystwu Miłośników Ziemi Rudnickiej, przejęcie przez Gminę w ramach reformy służby zdrowia Przychodni Rejonowej w Rudniku nad Sanem
i Wiejskiego Ośrodka Zdrowia w Kopkach, dążenie do utworzenia placówki pielęgnacyjno-opiekuńczej dla osób
starszych i niepełnosprawnych, współpraca z samorządem powiatowym w działaniach na rzecz poprawy bezpieczeństwa publicznego.
Program ten jest konsekwentnie realizowany dzięki bardzo dobrej współpracy całej Rady Miejskiej. Tej pracowitości, zgodności działania, wzajemnego zaufania i skuteczności mogą nam zazdrościć inne samorządy.

   Realizowanych jest wiele inwestycji. Które zalicza Pan do najważniejszych ?

  Rzeczywiście, wiele inwestycji jest w trakcie realizacji lub ostatnio zostało zakończonych. Wszystkie zostały rozpoczęte po wnikliwej analizie przez Radę Miejską i jej Komisje, potrzeb mieszkańców i możliwości finansowych Gminy. Dlatego też wszystkie inwestycje są w tym sensie najważniejsze. Zaspakajają potrzeby naszej społeczności i ich szybkie zakończenie jest pożądane ze względu na oczekiwania mieszkańców Gminy oraz ze
względów ekonomicznych. Do wszystkich inwestycji ja i pracownicy Urzędu Gminy i Miasta, podchodzimy z wielką starannością, dbałością i pracowitością.
Wszystkim oddajemy cząstkę życia i serce. Panie redaktorze, może wyliczę realizowane inwestycje, a czytelnicy zadecydują, która jest najważniejsza. Uprzedzam, wybór będzie trudny.

1. Rozbudowa Publicznego Gimnazjum. W wyniku realizacji inwestycji w najbliższym czasie zlikwidujemy
w gimnazjum naukę na dwie zmiany i oddamy do użytku salę gimnastyczną. Dojeżdżająca na pierwszą zmianę młodzież nie będzie musiała rano wychodzić z domu przed godziną 6.00, a wracać z drugiej zmiany po 20.00.
Na budowę wydaliśmy już 2 450 000 zł.

2. Budowa kanalizacji sanitarnej. W ciągu kadencji wydaliśmy 2 950 000 zł. Ułożyliśmy 10 km kolektora ściekowego
i wybudowaliśmy 7 przepompowni.

3. Budowa wodociągów w sołectwie Przędzel i Przędzel Kolonia Wykonano 25700 metrów sieci wodociągowej,
16 500 metrów przyłączy i podłączono 470 gospodarstw za 2 560 000 zł. Wykonaliśmy sieć wodociągową dla 181 gospodarstw domowych w centrum miasta za 316 000 zł i dla 47 gospodarstw przy ulicy Stróżańskiej
za 100 000 zł.

4. Modernizacja dachu nad halą sportową i hotelem MOSiR. Od 1976 roku mówiło się, że dach nad halą może runąć.Mogło to się stać nocą, ale mogło i w dzień, kiedy znajdowali się tam ludzie. Za 392 000 zł zmodernizowaliśmy dachy nad halą i hotelem i wykonaliśmy pierwszy etap modernizacji ogrzewania
i wentylacji hali.

5. Rozbudowa Publicznej Szkoły Podstawowej w Kopkach. Wybudowaliśmy łącznik pomiędzy istniejącym budynkiem
szkoły a przyszłą salą gimnastyczną. W 2001 r. wydaliśmy na tę inwestycję 217 000 zł,
a w 2002 r. wydamy 92 000 zł.

6. Remont ul. Mickiewicza w centrum miasta. Staramy się poprawiać w pierwszej kolejności stan chodników i jezdni
na głównych ciągach komunikacyjnych miasta, pod którymi ułożone są już wszystkie sieci. Robimy to ze względów bezpieczeństwa jak i po to, aby poprawić estetykę miasta. Jest to inwestycja realizowana wspólnie z samorządem powiatowym za 440 000 zł.

7. Budowa dróg poscaleniowych w sołectwie Przędzel Kolonia. Dla rolników sprawa dojazdu do pól jest sprawą
kluczową.

8. Remont ulicy Armii Krajowej w Przędzelu Kolonii. Za 402 000 zł remontujemy i podnosimy drogę, która jest
również wałem przeciwpowodziowym i chroni przed zalaniem najniżej położone domostwa w naszej gminie.

 Za każdą z tych inwestycji stoi ogromny wysiłek organizacyjny i finansowy.
Wszystkie służby naszego Urzędu muszą pracować szybko i dokładnie. To tysiące godzin pracy, stosy dokumentacji i faktur, dziesiątki przetargów i setki decyzji podejmowanych w czasie realizacji inwestycji.
To setki wyjazdów w teren i na budowy, aby na wszystko spojrzeć i doglądnąć. Każdą z tych wymienionych
inwestycji uważam za najważniejszą.

   Jakich zamierzeń nie udało się zrealizować, a może nawet rozpocząć ?

  W trakcie dyskusji nad kształtem służby zdrowia Rada Miejska zajęła stanowisko, że najlepszą podstawową opieką medyczną mieszkańcom gminy zapewni niepubliczny zespół opieki zdrowotnej, który podpisze stosowną umowę
z Podkarpacką Regionalną Kasą Chorych. Tak też się stało.

Nie utworzyliśmy placówki pielęgnacyjno-opiekuńczej dla osób starszych i niepełnosprawnych. Wniosek w tej
sprawie wspólnie z powiatem złożyliśmy latem 2001 roku w Urzędzie Marszałkowskim i oczekujemy na decyzję.
Jej podjęcie Zarząd Województwa odkładał do momentu podpisania kontraktu wojewódzkiego. Decyzje zapadną
w najbliższych tygodniach. Proponujemy urządzenie tej placówki w biurowcu "Wikplastu".
Od 1999 roku zabiegamy o zagospodarowanie "Wikpiastu" na Dom Pmocy Społecznej.

Nie udało się także urządzić w gminie kąpieliska. Planowany jest zbiornik o powierzchni 3,5 ha na Rudnej, lecz nie udało się go zbudować. Dla mieszkańców gminy brak takiego kąpieliska, szczególnie w letnie upalne dni, jest bardzo uciążliwy.

    "Wiklina 2002". Jakie konkretne korzyści przyniosła ta impreza dla gminy i jej mieszkańców ?

  "Wiklina 2002", to impreza gospodarczo-kulturalna promująca nasz region jako "zagłębie wikliniarskie".
Najważniejszą korzyścią, jakiej się spodziewamy, to ożywienie gospodarcze, dodatkowe zamówienia na wyroby wikliniarskie i zwiększone obroty naszych firm wikliniarskich. O tym można mówić dopiero po pewnym czasie. Dzisiaj można stwierdzić, że każdy z mieszkańców Rudnika i okolic mógł obejrzeć kilka bardzo ciekawych wystaw artystów plastyków, mógł uczestniczyć w I Ogólnopolskim Biennale Wikliny Artystycznej, mógł wysłuchać bardzo dobrego koncertu Zbigniewa Wodeckiego i Renaty Zarębskiej.
Nasi wikliniarze sprawdzili swoje umiejętności startując w konkursach zręcznościowych i w konkursie "Fantazja", mogli się zaprezentować jako mistrzowie w swoim zawodzie. Dla gminy to kilkanaście bardzo dobrych promocyjnych artykułów w "Sztafecie", "Echu Dnia", Tygodniku Nadwiślańskim", "Nowinach", "Dzienniku Polskim", "Gazecie Wyborczej". Kilka minut czasu antenowego Radia Leliwa, Radia Rzeszów, Telewizji Miejskiej w Stalowej Woli, Polsatu, Telewizji Rzeszów. Bardzo cennym ze względu na rangę imprezy i promocję miasta i gminy był patronat Ministra Kultury nad częścią artystyczną i patronat Wojewody Podkarpackiego nad częścią gospodarczą.

   Wspomniał Pan o „Wikpiaście". Od lat nie użytkowany, niszczeje biurowiec.
Na jakim etapie znajdują się przygotowania do urządzenia w nim Domu Pomocy Społecznej ?

  Zarząd gminy od początku kadencji zabiegał o przejęcie biurowca "Wikplastu" od syndyka masy upadłościowej po
MPPW „Wikplast-Las". Sprawa była skomplikowana, ponieważ nieruchomość miała obciążoną hipotekę bardzo
dużymi kwotami na rzecz Urzędu Skarbowego i Banku Gospodarki Żywnościowej.
Dopiero w drugiej próbie, jesienią 1999 roku, po długich negocjacjach udało się zdjąć zadłużenie z hipoteki i przejąć
"Wikpiast". Po uporządkowaniu spraw własności Zarząd Gminy i Miasta podjął działania w dwóch kierunkach:
pierwszy - to zainteresowanie województwa i powiatu adaptowaniem biurowca na Dom Pomocy Społecznej (DPS).
Urząd Wojewódzki poszukiwał obiektu na terenie powiatu niżańskiego na taki dom. Jak już mówiłem, latem 2001 roku, wraz z zarządem powiatu złożyliśmy kolejną propozycję utworzenia w biurowcu DPS-u i oczekujemy na decyzję, drugi - to wyłonienie nabywcy biurowca w drodze przetargu. Ani w pierwszym przetargu, ani w drugim nie znalazł się nabywca i rozpoczęto poszukiwanie nabywcy w drodze rokowań. Dzisiaj mamy dwie oferty kupna
biurowca i oczekujemy na decyzję Zarządu Województwa w sprawie urządzenia DPS-u.

  Coraz bardziej realnym wydaje się powstanie w mieście Muzeum Wikliniarstwa.

  Tak, obecnie Pan Jan Hara wykonuje projekt adaptacji budynku po Specjalnym Ośrodku Szkolno Wychowawczym dla potrzeb Regionalnego Centrum Wikliniarstwa. Prace projektowe mają być zakończone we wrześniu bieżącego roku. Bardzo chętnie udzielę szczegółowych informacji o Centrum, ale jest to temat na odrębny artykuł.

   Co przysparza burmistrzowi najwięcej problemów ?

  Najwięcej problemów przysparza mi bardzo wysokie bezrobocie wśród mieszkańców naszego miasta. Bezrobocie to niedostatek w rodzinach, brak środków na podstawowe potrzeby, frustracja, alkoholizm, obojętność.
Biedę szczególnie widać w szkołach. Dostrzegam to w czasie moich częstych tam wizyt. Jest wiele
dzieci, które należy otoczyć opieką, bo w domu rodzinnym brakuje na ich ubranie i wyżywienie.

 Staram się sprowadzić do Rudnika ja kiś zakład, jakiegoś producenta, aby poprawić sytuację na rynku pracy.
Na Podkarpaciu jest jednak wiele podobnych miast i mają ten sam problem co i my, i także poszukują bezskutecznie inwestorów. Sytuacja dotyczy całego kraju i sama gmina z nią sobie nie poradzi. Bezsilność
w tej sytuacji jest dla mnie największym problemem. Sporo problemów przy sparzają mi również ulice i chodniki
w mieście i w sołectwach. Ich stan jest zły i należy je jak najszybciej remontować. Bardzo często słyszę uzasadnione pretensje ludzi, rozumiem je i współczuję im.

    Jak spędza Pan wolne chwile, jakie odrębny artykuł, ma hobby, zainteresowania ?

  Bardzo lubię spotykać się z ludźmi. Dlatego bardzo chętnie uczestniczę we wszystkich zebraniach, spotkaniach, koncertach, turniejach, konkursach i zawodach. Często sam inicjuję wiele z nich. Staram się fundować nagrody, puchary lub inne trofea, aby tylko sprowokować jakąś imprezę. Stąd w naszej gminie odbywa się wiele ciekawych imprez, łącznie z tymi "...o Puchar Burmistrza" i przychodzi na nie coraz więcej ludzi. W wolnych chwilach lubię czytać. Gazety codzienne i czasopisma samorządowe jak "Wspólnota" czy "Gazeta Samorządu i Administracji" to lektura obowiązkowa. Ale dla relaksu sięgam po "Politykę" i "Wprost". Lubię także przeglądnąć wydawnictwa poświęcone zarządzaniu.
Lubię także samodzielnie przygotowywać pewne dokumenty potrzebne mi w pracy
i wyszukiwać w Internecie informacje dotyczące innych miast, ich funkcjonowania i rozwoju. To moje hobby
pomogło mi w wyborze sprzętu komputerowego i oprogramowania dla Urzędu Gminy i Miasta. Pomogło mi także sprecyzować oczekiwania, jakim ma odpowiadać strona internetowa naszego miasta.

Dziękuję za rozmowę.
Rozmowę przeprowadził Marian Pędlowski.